Zagadka majowa

 
Zapraszamy do udziału w zabawie edukacyjnej!
Poczytaj nasze archiwum zagadek >>

 

 

 

Dzisiaj odwiedzimy kolejne niezwykłe miejsce na mapie średniowiecznej i współczesnej Hiszpanii. Nad maleńką miejscowością, zamieszkaną przez jakieś trzysta osób, góruje bryła klasztoru, a dla ścisłości dwóch klasztorów. Mury zabytku kryją niezwykłą opowieść.
 

To właśnie tutaj gdzieś pod koniec dziesiątego czy też na początku jedenastego wieku, akuratny skryba wykonał szereg notatek na marginesach klasztornych ksiąg. „Przypisy” te (jest ich ponad tysiąc!) miały prawdopodobnie służyć objaśnieniu trudniejszych fragmentów tekstu –  napisanego po łacinie. Dopiero na początku  XX wieku odkryto kapitalną wartość, jaką rzeczone notatki przedstawiają dla studiów nad językiem.
 

Większość adnotacji sporządzono używając potocznej, mówionej łaciny. Jednak około stu „przypisów” napisano językiem, który początkowo uważano za romance czyli prymitywną wersję kastylijskiego. Dalsze badania dowiodły, że ich autor posłużył się innym językiem, używanym wówczas w regionie, sam zaś kastylijski jeszcze przez stulecia tamże nie zagościł. Nie mamy tu na myśli euskera czyli baskijskiego, w którym napisano dwie adnotacje.

 

Proszę odpowiedzieć na następujące pytania: Jak nazywają się „notatki” mnicha i w jakim języku (oprócz łaciny i baskijskiego) je napisano? Proszę także podać nazwę miejscowości i klasztoru. W jakim regionie się znajduje?   

 

Na odpowiedzi czekamy do 7 czerwca. Wśród autorów prawidłowych odpowiedzi rozlosujemy ciekawe nagrody książkowe oraz kubeczki Buena Vista!

Każdy dzień jest dobry, żeby dowiedzieć się czegoś ciekawego.
 

ROZWIĄZANIE ZAGADKI

Słynne notatki mnicha nazywają się „glosas emilianenses” i powstały pod koniec dziesiątego lub na początku jedenastego wieku w skryptorium klasztoru w San Millán de la Cogolla w regionie La Rioja. Klasztor posiada dwa budynki, San Millán de Suso (suso znaczy „na górze”) i San Millán de Yuso (yuso znaczy „na dole”), od 1997 roku obie części zajmują zaszczytne miejsce na liście Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Przymiotnik „emilianenses” pochodzi od założyciela klasztoru i wspólnoty religijnej, pustelnika Millana (Emiliana), który żył w VI wieku i umarł w wieku 101 lat!

          
                   San Millán de la Cogolla, klasztory Suso i Yuso.

Glosas napisano w klasztorze Suso, który powstał jako pierwszy, na zboczu góry, wśród bujnej roślinności i w pobliżu pieczar zamieszkanych przez Emiliana i jego uczniów. Kilkaset lat po ufundowaniu klasztoru, skrupulatny zakonnik umieścił ponad tysiąc „przypisów” na niektórych kartach kodeksu Aemilianensis 60, napisanego uczoną łaciną. Redagując te adnotacje, autor chciał najwyraźniej ułatwić czytelnikom zrozumienie trudniejszych fragmentów tekstu. I tak, większość przypisów napisano potoczną łaciną, dwa średniowiecznym baskijskim (euskera), a ponad sto językiem, który początkowo uważano za jakiś wariant romance hispánico (z którego wyewoluował dzisiejszy castellano, czyli język hiszpański), jednak ostatecznie większość badaczy przychyliła się do poglądu, że jest to navarro-aragonés (język nawarsko-aragoński), pochodzący z pobliskich regionów Nawarry i Aragonii.

Kodeks "Aemilianensis 60", na marginesach widoczne glosy.

Etymologia tego języka jest inna niż castellano, dlatego błędnym jest stwierdzenie, że San Millán de la Cogolla jest la cuna de la lengua – kolebką języka kastylijskiego. Interpretacja ta powstała po odkryciu glosas na początku XX wieku. Uznano wówczas, że ponad setka notatek napisana jest w języku romance castellano i stanowi jeden z najstarszych zabytków tego języka. Ustalenia te zostały później zakwestionowane i dziś uważa się, że dyskusyjny język stu notatek to navarro-aragonés. Język romance castellano nie dotarł do tego regionu jeszcze przez jakiś czas, za to w innych miejscach odkryto wcześniejsze teksty napisane w romance.

Tak czy inaczej, zwyczaj nazywania klasztoru San Millán kolebką języka hiszpańskiego przetrwał po dziś dzień.

Klasztor Suso.

Warto zapamiętać, że odkrycie glosas emilianenses miało kapitalne znaczenie dla studiów nad historią języków, którymi posługiwali się mieszkańcy Półwyspu Iberyjskiego przed rozpoczęciem procesu unifikacji poszczególnych regionów. Ostatecznym efektem tego procesu jest dzisiejsza Hiszpania.

        

Nasza zagadka, która nie była łatwa, spotkała się ze sporym zainteresowaniem, co bardzo nas cieszy! W większości nadesłanych odpowiedzi pojawiły się nieścisłości dotyczące właśnie języka glosas, jednak przymykamy na nie oko, ponieważ w samych źródłach są błędy.

A nagrody w tym miesiącu mamy następujące:

              
Inés, pani mej duszy – jedną z nowszych powieści chilijskiej pisarki Isabel Allende – wygrała Aleksandra Łubgan;
wesołe kubeczki Buena Vista z dziewczynką z latawcem, na dobry początek każdego dnia  – wygrały Kamila Kweczke i Magdalena Zalewska.

Gratulujemy i dziękujemy wszystkim za udział w konkursie. Już niedługo nowa zagadka – zostańcie z nami!