Zagadka marcowa

Zagadka ukryta w wierszu
 
Polecamy:

 

 

 Wspominając pewne niesamowite miejsce (gdzieś w Hiszpanii...), popełniłam taką oto zagadkę wierszem. Proszę wybaczyć częstochowskie rymy. Powiedzmy, że pisanie wierszy nie jest moim głównym zajęciem.

Zagadka marcowa

 
Otóż, szanowni Państwo, co to jest? Gdzie się znajduje i kto jest tego czegoś twórcą?

 

Stoję na plaży zachodnim krańcu
Grzywy fal czeszę w szalonym tańcu
Ramiona moje, potężne szpony
Złowieszczy łańcuch w skałę wtopiony

Na straży stoję ziemi i morza!
W dali bezkresne ujrzysz przestworza
Wokół huk straszny, niebo nade mną
Do głębin jestem bramą tajemną

O, marynarzu! Strzeż się! Czy słyszysz
Jak sztorm się zrywa wśród morskiej ciszy?
Łódkę twą niesie melodia cudna
Wiatru, syreny piosnka obłudna

Tej nocy ziemię, wodę, powietrze
Znów będę chwytać w żelazne kleszcze
Kute potrójnie – tak jak w trójnasób
Żywioły splatam do końca czasów.

 

Strofy wiersza nie opisują dosłownie przedmiotu zagadki, są raczej próbą odzwierciedlenia wrażeń, jakie wywołuje przebywanie w owym miejscu i kontemplacja tego czegoś. Jednak pewne słowa są w naszej zagadce kluczowe.

Rozwiązanie zagadki proszę przysłać do końca marca, a na autorów poprawnych odpowiedzi jak zawsze czekają cenne nagrody książkowe oraz kubeczki Buena Vista!
Wyślij odpowiedź >>

Każdy dzień jest dobry, żeby nauczyć się czegoś ciekawego!
Magdalena Szczodra

8 marca 2016

 

ROZWIĄZANIE ZAGADKI

Bohaterką wiersza jest rzeźba, a ściślej grupa trzech rzeźb „El Peine del Viento”, której autorami są rzeźbiarz Eduardo Chillida i architekt Luis Peña Gantxegi, twórcy sławni i zasłużeni, zwłaszcza dla Kraju Basków. Chillida, kontynuator tradycji Pabla Picassa, znany jest przede wszystkim ze swoich dzieł z betonu i metalu, zaś Peña Gantxegi uważany jest za jednego z prekursorów nowoczesnej architektury hiszpańskiej. Rzeźba powstała w 1976 roku.


„Stoję na plaży zachodnim krańcu” – na zachodnim krańcu plaży Ondarreta w zatoce La Concha, w San Sebastián w Kraju Basków;

„Grzywy fal czeszę w szalonym tańcu” – bowiem rzeźba nazywa się dosłownie „grzebień wiatru” i jest bezustannie smagana rozszalałymi morskimi falami oraz podmuchami wiatru;

„Ramiona moje, potężne szpony / Złowieszczy łańcuch w skałę wtopiony” – stalowe elementy rzeźby, przypominające rozerwane ogniwa wielkiego łańcucha, wtopione są w skały, które częściowo znajdują się na nadbrzeżu, a częściowo już na morzu.

„Na straży stoję ziemi i morza! / W dali bezkresne ujrzysz przestworza / Wokół huk straszny, niebo nade mną / Do głębin jestem bramą tajemną” – "El Peine del Viento" jest metaforyczną bramą łączącą stały ląd z tajemniczym wodnym światem. Rzeźba znajduje się w rogu zatoki zakończonej skalnym urwiskiem - dalsza podróż możliwa jest tylko drogą morską.

„Tej nocy ziemię, wodę, powietrze / Znów będę chwytać w żelazne kleszcze / Kute potrójnie – tak jak w trójnasób / Żywioły splatam do końca czasów.” – jednocześnie symbolika rzeźby nawiązuje do trzech żywiołów: ziemi, wody i powietrza, które w tym miejscu spotykają się i łączą w jedno – w sposób gwałtowny, a także niezwykły i  magiczny. No i co najważniejsze, rzeźba składa się z TRZECH elementów, które tworzą piękną kompozycję ze skałami i falującym złowrogim morzem.

„El Peine del Viento” to nie tylko stalowe instalacje na skałach, ale również taras widokowy zbudowany obok, ze specjalnymi kanałami, przez które przepływa woda i powietrze, tworząc nieprzerwany spektakl obrazu i dźwięku. Turyści, a zwłaszcza turystki i dzieci ustawiają się w kolejce, by stanąć nad specjalnymi „tubami” – wylatujące z nich z impetem gwiżdżące powietrze podnosi sukienki jak u Marylin Monroe w wiadomym filmie!

Zatoka La Concha. Gdzieś tam po prawej stronie stoi "El Peine del Viento". Centrum miasta jest po lewej, tak więc turyści przemierzają całą zatokę, co oznacza ładnych parę kilometrów spaceru.

I tak oto poznaliśmy kolejne niezwykłe miejsce na naszej mapie wycieczek po Hiszpanii. Polecamy Wam serdecznie odwiedzenie San Sebastián i całego Kraju Basków!

Nagrodę za poprawne rozwiązanie zagadki otrzymuje Dominika Czajak. Nagrodą w tym miesiącu jest bardzo zabawna powieść Eduardo Mendozy (w oryginale) „El misterio de la cripta embrujada”. Dominika, która uczęszcza na kurs w szkole Buena Vista, na pewno poradzi sobie z lekturą w języku hiszpańskim!

Już niedługo nowa zagadka – zostańcie z nami!